- Artykuł został opublikowany w „Magazynie Solidarność” w kwietniu 2025. PDF z materiałem można pobrać >>TUTAJ<<
- Autor: dr Mateusz Ihnatowicz, doktor nauk humanistycznych, historyk dziejów najnowszych Polski, archiwista i muzealnik oraz pracownik Instytutu Dziedzictwa Solidarności w Gdańsku
Wojsko w Polsce Ludowej było wykorzystywane przez komunistyczne władze do represjonowania działaczy NSZZ „Solidarność”, w ten sposób prześladowano również duchowieństwo, w tym przyszłych kapelanów Solidarności. Jak można przeczytać w katalogu wystawy IDS „Solidarność do wojska!”, powołanie na ćwiczenia rezerwy oraz do zasadniczej służby wojskowej było w istocie przedłużeniem represji wobec działaczy Związku, których komunistyczna władza szczególnie się obawiała.
Zniewolenia doświadczyło blisko 1500 rezerwistów i 250 powołanych do zasadniczej służby wojskowej. Wcielanie do wojska i powoływanie na ćwiczenia rezerwy działaczy Solidarności odbyło się zimą na przełomie 1982 i 1983 roku. Nie miało to jednak służyć podniesieniu sprawności wojskowej, to nie były prawdziwe ćwiczenia, pod ich pretekstem zaplanowano wyjątkowo podły system prześladowań. Na ten temat przeprowadzono niedawno dyskusję w Krakowskim Klubie Wtorkowym, zapis z tego spotkania jest dostępny na YouTube.
Represje wojskowe dotykały jednakowo osoby cywilne i duchowne. Co prawda stosowano wobec nich różne formy utrudniania życia oraz dokonywano tego w różnych dekadach realnego socjalizmu w Polsce, jednak ten rodzaj represji jest jednym z wielu przykładów współuczestniczenia duchowych pasterzy w cierpieniach prześladowanego społeczeństwa.
Z katalogu wystawy IDS można się dowiedzieć, że ówczesna władza postanowiła w wojsku pozbawić wcielonych rekrutów marzeń o wolności, a niektórych przeciągnąć na swoją stronę, dokonać przemiany aktywnych działaczy związkowych w potulnych zwolenników systemu komunistycznego. Do realizacji wyznaczonych celów władza oddelegowała wyselekcjonowaną kadrę wojskową, cechującą się odpowiednim nastawieniem do stanu wojennego i Solidarności.
Niektórzy oficerowie i podoficerowie, którzy zostali przełożonymi powołanych, znani byli ze swej brutalności i bezwzględności. Skala nadużyć była ogromna, katalog wystawy IDS nie przywołuje wszystkich, ale wystarczy przeczytać o niektórych, żeby poczuć grozę tego, przez co musieli przejść powołani na tak zwane ćwiczenia wojskowe. Do tego dodajmy ekstremalne warunki zakwaterowania, inwigilacje, przesłuchania, nakłanianie do współpracy lub emigracji i szkolenia ideologiczne.
Klerycy w wojsku
Elżbieta Wojcieszyk w tekście pod tytułem „O klerykach w wojsku w czasach PRL” napisała, że od czasu nowelizacji ustawy z dnia 30 stycznia 1959 roku o powszechnym obowiązku wojskowym do 1980 roku klerycy byli powoływani wybiórczo do dwuletniej służby wojskowej w celu obniżenia liczby powołań kapłańskich. Miało to poważnie dezorganizować działanie seminariów duchownych. W wojsku próbowano kleryków indoktrynować w duchu marksistowsko-leninowskim i szykanowano za prowadzenie praktyk religijnych. Jednakże opór młodych ludzi, którzy w większości przetrwali ten czas próby, spowodował, że komuniści nie osiągnęli głównego celu, jakim było obniżenie liczby powołań kapłańskich. Autorka oceniła, że powołanie do zasadniczej służby wojskowej dla wielu kleryków było nie tylko próbą charakteru, ale przede wszystkim sprawdzianem siły własnej wiary.
Ksiądz Jerzy Popiełuszko w wojsku
W tym miejscu warto przytoczyć przykład bł. ks. Jerzego Popiełuszki, który w 1966 roku został powołany do wojska i wcielony na dwa lata do specjalnej jednostki dla alumnów w Bartoszycach. W tej jednostce wojskowej był represjonowany za publiczne wyrażanie swojej religijności.
W wyniku tych drastycznych represji bardzo podupadł na zdrowiu. Zachęcam do zapoznania się z ubiegłoroczną wystawą Instytutu Dziedzictwa Solidarności „Błogosławiony ksiądz Jerzy Popiełuszko. Kapelan i patron Solidarności” oraz katalogiem tej wystawy.
Ksiądz Eugeniusz Jankiewicz w wojsku
Również ksiądz prałat Eugeniusz Jankiewicz odbył w latach 1966–1968 służbę wojskową w Bartoszycach (jednostki takie istniały w latach 1964–1980 także w Brzegu i Szczecinie). W 1967 roku był uczestnikiem głodówki w tej jednostce. Redagował tam również podziemne pismo (dwutygodnik) „UNITAS”, czyli „Jedność”.
Jak wynika z zapisu relacji z ks. Jankiewiczem, gazeta powstała jako odpowiedź na działania podejmowane przez oficerów politycznych i kadrę oraz jako element przeciwstawienia się próbom rozbicia jedności kleryków. Jego zdaniem w tej jednostce wojskowej rzeczywiście dochodziło do podziałów wśród kleryków oraz pojawiały się takie zjawiska, jak wulgaryzacja języka czy narastająca obojętność religijna. W innym miejscu ksiądz wspomina: iż „[…] okazało się później, że bardzo wielu księży, którzy byli wtedy w jednostce wojskowej w Bartoszycach, a już na pewno ci, którzy tworzyli naszą gazetkę, aktywnie wspomagało również ruch »Solidarności«”. Pismo „UNITAS” mógł czytać przebywający w tym samym czasie w jednostce w Bartoszycach kleryk Jerzy Popiełuszko, choć nie jest to pewne.
Zachęcam do zapoznania się z katalogiem wystawy IDS „Księża Solidarności” oraz wernisażem wystawy na YouTube, gdzie można wysłuchać relacji duchownego.
Podsumowanie
Według obliczeń Leszka Wilczyńskiego w artykule pod tytułem „Pobór kleryków do wojska jako forma represji władz komunistycznych wobec Kościoła katolickiego. Alumni-żołnierze archidiecezji poznańskiej” ogółem w latach 1955–1979 represjonowano 2713 kleryków z całej Polski. Po 1972 roku tak zwany eksperyment klerycki znalazł się w fazie schyłkowej, ale władze nie miały pomysłu, jak wycofać się z niego z zachowaniem twarzy. „Eksperyment klerycki” wprawdzie kontynuowano, ale już bez większego przekonania.
Marcin Chorązki oraz Sławomir Romański-Cebula w artykule pod tytułem „Służba wojskowa kleryków – żołnierzy jednostki wojskowej 4446 w Brzegu w świetle relacji kapłanów z diecezji krakowskiej i wrocławskiej (analiza pamięci świadków – wybrane aspekty)” napisali, że liczba poborowych wśród alumnów zmieniała się w zależności od aktualnego stanu relacji państwo – Kościół, w szczególności między władzą komunistyczną a Episkopatem Polski, a także zależała od nastawienia pasterzy danej diecezji do tak zwanej władzy ludowej: im bardziej taka postawa była niepokorna, tym szerszy pobór dotykał alumnów.
Częściej władze państwowe powoływały do wojska kleryków z wyższych seminariów duchownych w Przemyślu, Krakowie, we Wrocławiu i w Katowicach. Najmniej kleryków dotkniętych poborem pochodziło z wyższych seminariów duchownych z Lublina, Koszalina, Szczecina, Warszawy i Gniezna.
